Moskwa to stolica Federacji Rosyjskiej, położona w jej zachodniej części. Ponad 13 milionów osób które ją zamieszkują sprawia, że zalicza się do grona najludniejszych miast świata. Jaka jest? Pełna sprzeczności. Silnie kontrastują tu ze sobą ogromne bogactwo i skrajna bieda, wielkie możliwości i ich brak. Pomimo rozwiązań komunikacyjnych, których pozazdrościć może wiele miast, w dalszym ciągu pozostaje bardzo zakorkowana… Jak większość stolic dużych państw, szczególnie tych na etapie transformacji, przypomina jeden wielki plac budowy. Tempo inwestowania podsycają dodatkowo wielkie ambicje, zarówno lokalne jak i ogólnokrajowe, dlatego miasto niemal rośnie w oczach – jednym z przykładów obrazujących to zjawisko może być, narzucona najprawdopodobniej z politycznej woli, decyzja o błyskawicznym zbudowaniu  moskiewskiego city, stworzonego od podstaw w ciągu kilku lat. Przywołane sprzeczności sprawiają, iż pod wieloma względami jest uosobieniem Rosji – jeżeli ktoś chciałby bardzo szybko zrozumieć rosyjską mentalność, kulturę, historie, mocarstwowe ambicje oraz podstawowe problemy z jakimi musi zmagać się ona i jej mieszkańcy kilkudniowy pobyt w Moskwie może być swego rodzaju Rosją w pigułce, wymownie obrazującą pozytywne i negatywne oblicza tego wielkiego państwa. Co do zasady na temat najważniejszego miasta jednego z Naszych wschodnich sąsiadów można pisać bardzo, bardzo długo. Moskwa, podobnie jak właściwie wszystkie europejskie stolice, ma do zaproponowania turystom i mieszkańcom niezwykle bogatą ofertę kulturalną i rozrywkową, wiele nietuzinkowych miejsc, ciekawą historię oraz wiele niezapomnianych wrażeń jakich może dostarczyć. Jednak zamiast po prostu pisać, lepiej zachęcić do złożenia wizyty w tym niezwykłym miejscu.

Od czego zacząć zwiedzanie i które atrakcje są szczególnie warte polecenia?

Moskwa krok po kroku…

 Wycieczka do Moskwy nie uwzględniająca wizyty na Placu Czerwonym jest jak Boże Narodzenie bez choinki. Jedno z najważniejszych miejsc rosyjskiej stolicy pierwotnie służyło jako targowisko, a szczególnego znaczenia nabrało w czasach Związku Radzieckiego, gdy stało się jednym z najważniejszych ośrodków życia publicznego. Słynie przede wszystkim z corocznych defilad z okazji Dnia Zwycięstwa, a także licznych zabytków, w tym mauzoleum Lenina, Kremla oraz Soboru Wasyla Błogosławionego.

Sobór Wasyla Błogosławionego jest kolejną z najbardziej rozpoznawalnych atrakcji turystycznych. Powstała w latach 1555-1561 budowla miała upamiętniać zwycięstwo w wojnie z Tatarami. Tworzy ją osiem oddzielnych cerkwi – Troicka, Nikołaja Welikoreckogo, Wejścia do Jeruzalem, Cypriana i Justyna, Trzech Świętych Hierarchów, Aleksandra Świrskiego, Warłama Chutyńskiego i Grzegorza Ormiańskiego. Będąc w Moskwie nie można też nie skorzystać z tamtejszej, niezwykle rozbudowanej, sieci metra. Nie tylko dlatego, że to bardzo wygodny i dobrze przemyślany system transportowy. Stacje moskiewskiego metra miały (mają?) pełnić funkcje schronów w przypadku wojny lub stanu klęski. W sieci i publikacjach często pojawiają się też wzmianki o istnieniu drugiej linii metra, której istnienia nigdy oficjalnie nie potwierdzono (chociaż w 1991 roku miała posłużyć do ewakuacji w czasie tzw. puczu moskiewskiego). Metro 2, jak potocznie nazywa się rzekomą tajną sieć, ma być jedynym tego typu systemem transportu na świecie niedostępnym dla obywateli, działającym niezależnie od swojej „jawnego odpowiednika”. Moskiewskiego metro warto też odwiedzić ze względu na walory architektoniczne samych stacji oraz unikatowe rozwiązania – np. specjalne ściany na peronach z rozsuwanymi metalowymi drzwiami, uniemożliwiające wtargnięcie na torowisko potencjalnym samobójcom. Gdy zaliczymy już krótki program obowiązkowy przychodzi czas na rozpoczęcie jazdy dowolnej. A jest z czego wybierać…

Państwowa Galeria Tretiakowska,

Czyli muzeum sztuk plastycznych, powstałe w 1856 roku z inicjatywy Pawła Trietjakowa (od nazwiska którego wzięło swoją nazwę). W jego zbiorach znajduje się jedna z największych i najważniejszych kolekcji dzieł sztuki rosyjskiej, w tym przede wszystkim obrazów. Od momentu powstania kolekcja rozrastała się w szybkim tempie, co skutkowało jej otwarciem dla szerokiej publiczności pod koniec XIX wieku, wówczas pod nazwą Moskiewska Miejska Galeria Pawła i Siergieja Trietiakowów. Na początku XX wieku wygląd budynku został zmieniony zgodnie z projektem Wiktora Wasnicowa. W czerwcu 1918 roku Galerię Tretiakowską ogłoszono jednym z dóbr narodowych Rosji Radzieckiej, przemianowując ją na Państwową Galerię Tretiakowską. Dyrektorem nowej placówki uczyniono Igora Grabara, który rozpoczął zabiegi mające na celu założenie fundacji, pomagającej w systematycznym powiększaniu zbiorów. Przez prawie dekadę, w latach 1986-1995, galeria była niedostępna dla zwiedzających ze względu na jej kompleksową renowację.

Moskwarium

Jedna z nowszych atrakcji, otwarta w sierpniu 2015 roku. Jest jednym z największych oceanariów na świecie (około 52 tysięcy m2). W 38 milionach litrów wody wypełniających jego baseny żyje 7000 okazów zwierząt z różnych zakątków kuli ziemskiej. Budynek ma 5 kondygnacji – pierwsza jest zdominowana przez akwarium, dwie kolejne to „strefy wypoczynku” z kawiarniami, bankomatami i sklepami. Dwie ostatnie są natomiast przeznaczone do organizowania specjalnych, wodnych pokazów. Ceny, zależnie od atrakcji z których chcemy skorzystać, wahają się od 600 do 2100 rubli.

Teatr Bolszoj

Historyczny moskiewski teatr założony w 1776 roku przez księcia Piotra Uryssowa i Michaiła Jegorowicza Maddoxa, bryłę budynku zaprojektował Osip Bowe. Zlokalizowany na Placu Teatralnym nieopodal Kremla. Patronuje Moskiewskiej Akademii Choreografii, będącej liderem w zakresie szkolnictwa baletowego. Występy początkowo odbywały się w prywatnym domu, jednak stosunkowo szybko przeniósł się on do ówczesnego budynku teatru Petrovka, co pozwoliło na rozpoczęcie tworzenia własnych sztuk i oper. Początkowo stawiano wyłącznie na twórczość rosyjską, jednak od 1840 roku możliwość wystawiania swych dzieł zyskali także zagraniczni kompozytorzy. Po pożarze w 1853 roku jego praca została wstrzymana na trzy lata. W murach Teatru Bolszoj miejsce miało wiele światowych premier, w tym m.in. Wojewody, czy Francesci da Rimini.

Dom towarowy GUM

Autorami jego koncepcji byli Aleksander Pomierancew oraz Władimir Szuchow, którzy wygrali konkurs zorganizowany w Moskwie w roku 1888. Nowatorska, robiąca duże wrażenie także dzisiaj, konstrukcja w umiejętny sposób łączyła najnowocześniejsze dostępne wówczas rozwiązania z formami tradycyjnej, staroruskiej architektury. Przemyślana konstrukcja budynku umożliwiła pomieszczenie prawie tysiąca sklepów na trzech kondygnacjach. Jednak najbardziej niezwykłym z zastosowanych rozwiązań była konstrukcja stropów pasaży – metalowe kratownice w kształcie łuków oraz przeszklone piętnastometrowe przęsła stanowiły jedno ze szczytowych osiągnięć ówczesnej techniki budowlanej. W odróżnieniu od wielu innych zabytków, historia GUM nie jest aż tak burzliwa. Od 1952 roku, po wyremontowaniu obiektu, zorganizowano w nim Państwowy Dom Towarowy (akronim GUM pochodzi od słów Gosudarstwiennyj Uniwiersalnyj Magazin). Aktualna nazwa to Główny Dom Towarowy (słowo  „Gosudarstwiennyj” zastąpiono słowem „Gławnyj”), więc skrót nie uległ zmianie.

Bunkier 42

Pewien wpływ na kształt i historię Moskwy miała też osoba Józefa Stalina. Owładnięty (jak zresztą wielu innych przywódców i środowisk) obsesją możliwego ataku jądrowego dążył za wszelką cenę do jego uniknięcia lub ograniczenia skutków. Objawiało się to nie tylko wielkimi projektami o charakterze stricte militarnym, jak chociażby gigantyczny projekt systemu przeciwlotniczego otaczającego Moskwę, mającego uniemożliwić zrzucenie bomb atomowych amerykańskim bombowcom, ale także przygotowaniami infrastruktury pozwalającej na przetrwanie nuklearnego holocaustu. Nieoficjalne informacje mówią o tym, że to z jego inicjatywy – kontynuowanej przez następców – rozpoczęto konstruowanie pod Moskwą schronów przeciwatomowych, z których najbardziej rozbudowane miały przypominać samodzielne miasteczka. Jednym z potwierdzonych przykładów dążeń radzieckich przywódców do zabezpieczenia się przed ewentualnymi skutkami konfliktu jądrowego jest tzw. obiekt GO-42. Zbudowany prawie siedemdziesiąt metrów pod ziemią bunkier, którego budowę zakończono w 1956 roku, miał służyć do zapewnienia bezpieczeństwa rodzinom kremlowskich decydentów. Dzisiaj jest nieaktywny, a o po jego wnętrzach oprowadzają przebrani za oficerów KGB przewodnicy, co dodaje miejscu charakterystycznego klimatu.

Muzeum Kosmonautyki

Dorobek związany z podbojem kosmosu znajduje szczególne miejsce w rosyjskiej tożsamości narodowej i jest z dumą podkreślany przy wielu okazjach.  Przywiązanie Rosjan do swoich osiągnięć w zakresie eksploracji przestrzeni kosmicznej musiało więc znaleźć swoje odzwierciedlenie w postaci powołania odpowiedniej instytucji, troszczącej się o kultywowanie historii podjętych wysiłków – upamiętnieniu radzieckiego/rosyjskiego wkładu w badania nad Wszechświatem służy Muzeum Kosmonautyki, znajdujące się pod mierzącym 110 metrów wysokości Pomnikiem Zdobywców Kosmosu, opatrzonym równie wymowną dedykacją – „zdobywcom kosmosu”. Bryła monumentu wykonana z tytanu powstała w 1964 roku i odsłonięto ją w dniu siódmej rocznicy wyniesienia na orbitę Sputnika – pierwszego sztucznego satelity Ziemi.

Przy wejściu gości witają dwa wypchane psy – Biełka i Striełka, pierwsze, które przeżyły lot orbitalny. W jego murach znajdziemy również m.in. model pierwszego satelity, oryginalne skafandry kosmiczne, elementy wyposażenia związane z funkcjonowaniem w kosmosie, sylwetki kosmonautów, stację MIR w sklai 1:1 po wnętrzu której można się swobodnie (na tyle, na ile pozwala na to jej ciasnota…) poruszać oraz liczne repliki innych statków i pojazdów kosmicznych. Co ciekawe inicjatywa powołania do życia Muzeum Kosmonautyki wyszła ze strony Siergieja Korolowa, będącego głównym konstruktorem radzieckiego programu kosmicznego oraz autorem jego największych osiągnięć, w tym m.in. wystrzelenia Sputnika. Postać ta była owiana taką tajemnicą, że nawet w przekazach medialnych nie podawano do wiadomości jego nazwiska. Dopiero po śmierci imię i nazwisko architekta radzieckich projektów kosmicznych mieli okazję poznać rodacy.

Zajrzeć głębiej…

Powyższe to zaledwie kilka wybranych atrakcji z bogatego portfolio jakim może się poszczycić rosyjska stolica. Wystarczy wspomnieć chociażby o Sky Town (wielkim parku linowym, który dostarczy wiele emocji osobom preferującym aktywne formy wypoczynku), czy Parku Skazka. Do trzeba dodać ogromną liczbę cerkwi, budynków użyteczności publicznej i innych zabytków o niebanalnej architekturze. Warto też przełamywać schematy i schodzić z typowych, turystycznych ścieżek, jak również korzystać z usług kompetentnych przewodników lub osób dobrze znających miasta. Dzięki takiemu podejściu zyskamy możliwość zobaczenia tego, co wielu umyka. Spojrzenia na historię wielu miejsc z innej perspektywy. Wystarczy chociażby przywołać przykład Arbatu. Z pozoru to zwykły, nie wyróżniający się niczym interesującym deptak. Wiele ciekawszych miejsc znajdziemy w polskich miastach. Jednak jeżeli oprowadzi Nas po nim ktoś dobrze znający jego historię, lub sami się doedukujemy w tym zakresie dostrzeżemy pod pozorną przeciętnością niezwykłą głębie tego miejsca, z którym związane są losy wielu artystów, pieśniarzy, czy poetów. Dlatego warto zejść z przetartych szlaków wyznaczając własną ścieżkę, rezygnując z towarzystwa grup turystów z rozmaitych zakątków świata na rzecz Moskwian. Podążając za zwykłymi mieszkańcami, obserwując gdzie jedzą, gdzie spędzają wolny czas, gdzie robią zakupy. W ten sposób łatwiej będzie zrozumieć historię i kulturę miejsca w którym się znajdujemy – wychodzenie poza ramy typowego zwiedzania sprawdza się świetnie nie tylko w przypadku Moskwy, ale każdego innego zakątka świata.

Co w Moskwie może się nie spodobać?

Każdy kraj, miasto, czy miejsce ma swoje plusy i minusy. O zaletach rosyjskiej stolicy i powodach dla których warto ją odwiedzić napisałem już sporo. Co natomiast w Moskwie raczej nie przypadnie do gusty? Z całą pewnością ceny… Rosyjska stolica jest jednym z najdroższych miast świata. Przejawia się to w wielu aspektach, począwszy od zakwaterowania, przez atrakcje, a na wyżywieniu skończywszy. Nie oznacza to co prawda, że ceny są wszędzie horrendalnie wysokie, a portfel błyskawicznie opróżni się z pieniędzy, ponieważ można znaleźć też wiele atrakcji w umiarkowanych cenach – szczególnie, jeżeli możemy skorzystać z pomocy osób znających miasto. Jednak dłuższy pobyt w Moskwie, szczególnie jeżeli mamy zamiar podróżować „na bogato”, będzie mocno odczuwalny dla Naszych finansów…

Moskwa nie należy też do miast najbezpieczniejszych… Dlatego chociaż zachęcam do zaglądania „w boczne uliczki”, to jednak nie należy tego brać do siebie nazbyt dosłownie, ponieważ może się  skończyć dla Nas nie najlepiej… Planując podróż samochodem, lub uwzględniając w planach zwiedzania korzystanie z taksówki, warto też wziąć pod uwagę wspomniane już na początku korki. Niekiedy podróżowanie po tym mieście jest prawdziwą udręką, a opóźnienia wynikające z utknięcia na zablokowanych ulicach potrafią skutecznie zepsuć każdy grafik, nawet ten uwzględniający kilkunastominutowe „poślizgi”…

Niezależnie od powyższego jest miastem niezwykle intrygującym i godnym polecenia, a jej niezwykle barwny charakter oraz ogromna liczba atrakcji sprawią, że każdy znajdzie taką cząstkę duszy tego miasta, która go zauroczy. Dlatego jeżeli poszukujesz ciekawego miejsca na spędzenie weekendu Moskwa będzie wyborem, którego nie pożałujesz.

Z Polski najlepiej polecieć z Warszawy. Bilety można już kupić od 300 zł w obie strony. Pamiętajcie, że w Rosji obowiązuje wiza dla Polaków.
Facebook Comments