Vaya Con Dios – Puerto Rico. Refren tej popularnej piosenki kojarzy większość osób, nawet jeżeli nie znają one tytułu piosenki, ani nazwy wykonującego ją zespołu. Kojarzący się z wakacjami utwór zapada w pamięci, utrwalając w niej także nazwę wyspy – Portoryko. Ten odległy i nieco tajemniczy zakątek świata ma w sobie niezwykły magnetyzm, któremu każdego roku ulegają setki tysięcy turystów. Czy warto go odwiedzić? Poniżej spróbujemy Was do tego zachęcić.

Puerto Rico, w języku polskim funkcjonujące jako Portoryko, to wyspa położona w Ameryce Środkowej, oblewana przez Ocean Atlantycki i Morze Karaibskie. Skrawek lądu o powierzchni niespełna 10 tys. kilometrów kwadratowych zamieszkuje ok. 3,5 mln ludzi. Zostało odkryte rok po Ameryce Północnej. Na początku XVI wieku rozpoczęło się kolonizowanie wyspy, prowadzące do wyparcia rdzennych mieszkańców. Pod hiszpańską kontrolą pozostawało aż do końca XIX wieku, gdy w związku z wystąpieniami przeciwko władzy w Madrycie inicjowanymi przez ruchy niepodległościowe przyznano mu znaczną autonomię. Niestety wiatr wolności wiał dla Portorykańczyków bardzo krótko – rok po uzyskaniu autonomii, w związku z wojną hiszpańsko-amerykańską, wyspa trafiła pod kontrolę USA tracąc dopiero co uzyskano namiastkę niepodległości. Na przywrócenie utraconego statusu wyspie przyszło czekać niemal dwie dekady – autonomię odzyskała w 2017 roku, a jej mieszkańcom nadano amerykańskie obywatelstwo, jednak nie okazało się to ostatecznym rozwiązaniem problemu.

Uzależnienie od Stanów Zjednoczonych miało w historii Portoryko swoje cienie i blaski. Z jednej strony pozwoliło ono na jego szybki rozwój, związany z dużym napływem inwestorów zachęcanych do inwestowania przez władze federalne, między innymi dzięki specjalnym ulgom podatkowym. Z drugiej jednak uczyniło jej gospodarkę nie tylko zależną od zewnętrznego państwa, ale także bardzo podatną na zawirowania ekonomiczne, mające negatywne przełożenie na poziom życia mieszkańców. Powyższe doprowadziło do ponownego nasilenia się nastrojów niepodległościowych, a apogeum tych dążeń były antyamerykańskie działania zbrojne w latach 70-tych i 80-tych minionego stulecia. Mimo to w 1993 roku w przeprowadzonym referendum Portorykańczycy opowiedzieli się za podtrzymaniem aktualnego statusu politycznego, a w 2012 roku zdecydowali o przyłączeniu się do USA. Na taką decyzję wpływ miała przede wszystkim trudna sytuacja finansowa, jednak aby stała się ona wiążąca zgodę musiałby wydać Kongres, na co się aktualnie nie zanosi…

Niezależnie od problemów gospodarczych i finansowych Portoryko nie traci na atrakcyjności pod względem turystycznym. Góry oraz pagórki zajmujące większą część terytorium tworzą malownicze krajobrazy, które w połączeniu z niezwykle czystymi i ciepłymi przez cały rok wodami przylegającymi do piaszczystych plaż nadają temu skrawkowi ziemi niezwykłego charakteru, którego walory doceniają turyści z całego Świata. Niegdyś wyspę porastały też gęste lasy równikowe, niestety na przestrzeni lat zostały one niemal dostatecznie zniszczone. Jednak niesamowite okoliczności natury nie są jedynym atutem wyspy.

San Juan

Dużym zainteresowaniem przyjezdnych cieszy się stolica, San Juan, będąca zarazem największym miastem Portoryko, zamieszkiwanym przez ponad jedną trzecią jego mieszkańców. Jego unikalną cechą jest urzekające połączenie kolonialnej historii zaklętej w starej zabudowie z najnowszymi dziełami architektury, wpływające na prawdziwie karaibski klimat tego miejsca – aby bliżej poznać niemal pięć wieków jego dziejów zwiedzanie powinniśmy zacząć od starego miasta oraz fortec je okalających: San Juan el Morro, San Cristobal i San Jeronimo. Interesującymi atrakcjami są też Casa de los Contrafuertes – będący najstarszym domem na wyspie, Plaza Quincentennial w skład której wchodzi park z niesamowitym widokiem na ocean, a także słynna gorzelnia rumu Baccardi, czy ogrody botaniczne. W mieście nie zabraknie również dostępu do piaszczystych plaż z gorącym piaskiem.

Ponce

Innym z ciekawych miast wartych odwiedzenia jest Ponce, noszące przydomek „Perły Południa”, gdzie będziemy mieli okazję podziwiać wiele pamiątek okresu kolonialnego. Atutami tego miejsca są też urokliwy ryneczek oraz plantacja kawy. Ponce przypadnie do gustu przede wszystkim tym, którzy lubią podziwiać piękne widoki – jeżeli udamy się na położoną nieopodal górę El Vigia lub – gdy gotowi jesteśmy poświęcić odrobinę czasu i siły dla zobaczenia prawdziwego piękna natury – wieżę La Cruz del Vigia, panorama Ponce na tle gór i Morza Karaibskiego pozostanie w pamięci na długo.

widok Puerto Rico

Dla amatorów leniuchowania, dla miłośników aktywnego wypoczynku…

Ci, którzy preferują bardziej „wczasowy” charakter wypoczynku powinni skoncentrować swój wyjazd na dystrykcie Isle Verde. Hotele, puby, restauracje, liczne atrakcje i imprezy w połączaniu z pięknymi plażami są wszystkim, czego potrzeba do spokojnego, leniwego wypoczynku w asyście delikatnych powiewów ciepłego wiatru oraz szumu ocenau.

Dla osób których preferencje dotyczące wypoczynku znajdują się dokładnie po drugiej stronie, celem wakacyjnej podróży powinna być wyspa Vieques. Na popularności zyskała pod koniec minionego stulecia, gdy została opuszczona przez Amerykanów utrzymujących tam wcześniej bazy wojskowe. Najpopularniejszym z jej zakątków jest wioska Esperanzas, co zawdzięcza krystalicznie czystym wodom oceanu oraz plażom, skutecznie przyciągającym licznych turystów. Do powyższego przyczyniają się też panujące tu idealne warunki dla nurków. Dodatkowym atutem są przepiękne rafy koralowe, dzięki którym amatorzy podwodnych przygód mogą nie tylko delektować się idealnymi warunkami do uprawiania swojego hobby, ale również podziwiać niesamowity świat morskich stworzeń. Atrakcjami wyspy są też latarnia morska Punta Mulas oraz twierdza El Fortin Conde de Mirasol.

Prócz lokalizacji i atrakcji wymienionych powyżej, jeżeli oczywiście znajdziemy na to czas (zwiedzanie Portoryko jest zajęciem naprawdę frapującym, a co za tym idzie nawet kilkudniowy wyjazd może okazać się zbyt krótki na zrealizowanie „programu obowiązkowego” zwiedzania, nie mówiąc o odwiedzeniu mniej popularnych miejsc), warto też uwzględnić w planie podróży m.in. Aquadilla, Arecibo, Carolinę, Dorado, czy Humacao.

Jak dotrzeć na miejsce?

Z racji wyspiarskiego charakteru i położenia na innym kontynencie dotarcie do Portoryko możliwe jest jedynie drogą morską lub lotniczą. Pierwsza z nich (jeżeli mówimy o turystach z Europy), ze względu na czas i koszt podróży nie cieszy się dużą popularnością. W przypadku połączeń lotniczych mamy do dyspozycji loty z Warszawy do Ponce (w cenie od 2500 do 3500 zł w jedną stronę, zależnie od daty i przewoźnika) oraz San Juan (w podobnej cenie, obsługiwane przez większą liczbę przewoźników). Z Krakowa, Wrocławia, Gdańska lub Katowice uda nam się dotrzeć do jeszcze dwóch innych miast w Portoryko: Saint Croix oraz Vieques. Niestety w takim przypadku należy liczyć się ze znacznie wyższymi cenami biletów – od 3300 do ponad 4000 złotych za lot w jedną stronę. Żadne z obecnie dostępnych połączeń nie jest połączeniem bezpośrednim.

Facebook Comments